Dziś przekąska w Mikołajowym klimacie 🙂 Wystarczą truskawki (przy odrobinie szczęścia można je zdobyć nawet w grudniu), ubita śmietana i jakieś drobne ziarenka żeby Mikołaj mógł przejrzeć na oczy. Inspiracja znaleziona w internecie 🙂



blog kulinarny
Dziś przekąska w Mikołajowym klimacie 🙂 Wystarczą truskawki (przy odrobinie szczęścia można je zdobyć nawet w grudniu), ubita śmietana i jakieś drobne ziarenka żeby Mikołaj mógł przejrzeć na oczy. Inspiracja znaleziona w internecie 🙂


Pierniczenie czas zacząć 😉 Coraz trudniej, znaleźć takie pierniczki jakich jeszcze nie próbowałam, ale dogrzebałam się paru propozycji. Na pierwszy ognień poszły pierniczki brukowce. Przepis krąży na wielu blogach, ja cytuję za Dorotus. Bardzo przyjemna masa, sympatycznie lepione kuleczki ładnie Wam wyrosną. Trochę za daleko od siebie je poukładałam, więc się nie poprzytulaly – pamiętajcie żeby układać je nie dalej niż 1 cm od siebie. Kawowy lukier dodaje im nietypowego aromatu. Ja swoich nie nadziewałam, ale może skuszę się na następną porcję z nadzieniem. Polecam!

Składniki (na blaszkę 33 x 26 cm):
500 g mąki pszennej
200 g cukru
100 g miodu
1 jajko
50 g masła, w temperaturze pokojowej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
3 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
Dodatkowo:
marmolada lub powidła śliwkowe
W niedużym garnuszku umieścić 2 łyżki cukru, skarmelizować (pozostawić na średniej mocy palnika, nie mieszając, czekając aż cukier się rozpuści i otrzymamy złoty karmel). Wlać 1/3 szklanki wody, uwaga: karmel zareaguje bardzo gwałtownie! Zagotować, mieszając, do rozpuszczenia się karmelu. Dodać pozostały cukier, miód, przyprawę korzenną, zagotować, wymieszać do rozpuszczenia się cukru, odstawić do wystudzenia.
W misie miksera umieścić mąkę pszenną wymieszaną z sodą oczyszczoną, jajko, masło. Wlać wystudzoną mieszankę i zmiksować do połączenia (lub wyrobić ręcznie). Przykryć, odstawić na pół godziny w temp. pokojowej.
Po tym czasie z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego, lekko spłaszczać, nadziewać marmoladą, sklejać i formować w kulkę. Układać na blaszce w 1 cm odstępach (podczas pieczenia powinny się zetknąć).
Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 – 20 minut lub do lekkiego zarumienienia. Wyjąć, polukrować.

Kawowy lukier:
1 szklanka cukru pudru
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
2 – 3 łyżki wrzącej wody
Kawę rozprowadzić w wodzie. Dodać cukier puder i rozetrzeć grzbietem łyżki do uzyskania gładkiego lukru. Gęstość lukru regulować dodatkiem wody lub cukru pudru.
Smacznego!

Przepis z przyjemnością dołączam do Festiwalu Pierniczków Majanki 🙂
Jeśli ktoś z Was jeszcze nie nastawił piernika staropolskiego, to już ostatni dzwonek!
Późno już, więc bez zbędnego wstępu 😉 Obiecałam Krzysiowi gofry i są gofry! Pierwszy z przetestowanych przepisów, wyszedł całkiem nieźle. Pochodzi ze strony kotlecika.

Składniki
125 g oleju
250 g mąki pszennej
ok. 180-190 ml wody
2 duże jajka
3 łyżki cukru
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
Sposób wykonania:
Wrzucić wszystkie składniki do miski, wymieszać całość (można trzepaczką) do uzyskania konsystencji śmietany. Łyżką wazową nabierać porcję i nakładać na gofrownice, dociskać 10 sekund, i smażyć aż ładnie odejdą i bedą złociste.
Studzić na kratce, posypać cukrem pudrem lub śmietaną.
Smacznego!

Szybkie jesienne ciasto, które można zrobić nie mając nawet jajek 🙂 Do tego bardzo aromatyczne dzięki dodatkowi powideł, gruszek i cynamonu. Pyszne do popołudniowej jesiennej kawy.

Składniki:
3 szklanki mąki
1szklanka cukru
5 łyżek kakao
3 płaskie łyżeczki sody
1/2 szklanki oleju
1 łyżka octu jabłkowego
1 cukier waniliowy
2 łyżeczki cynamonu
1,5 szklanki maślanki
kilka łyżek powideł śliwkowych
2 obrane i pokrojone w kostkę gruszki
Kruszonka:
10 dkg mąki
5 dkg masła
5 dkg cukru pudru
Sposób wykonania:
Składniki kruszonki zagnieść palcami. Suche i mokre składniki wymieszać w osobnych naczyniach, połączyć. Ciasto wyłożyć do formy (33 x 20 cm). Na górze ciasta delikatnie rozsmarować powidła i rozłożyć pokrojone gruszki. Na koniec posypać kruszonką. Piec ok. 30 minut w 180°C, do suchego patyczka.
Smacznego!

Jesień, jeszcze ciepła, przyjemna kolorowa, żurawinowa 😉 Żurawina lubi twarożek, więc szukałam inspiracji na jakieś ciekawe połączenie. Znalazłam u Dorotus, ale zwiększyłam proporcje i upiekłam ciasto zamiast muffinek. Polecam 🙂

Składniki na dużą blaszkę:
200 g twarożku (dowolnego)
340 g drobnego cukru do wypieków + 25 g cukru + 25 g cukru
360 g świeżej lub mrożonej żurawiny
400 g mąki pszennej
szczypta soli
4 łyżeczki proszku do pieczenia
4 duże jajka
150 ml oleju słonecznikowego
2 łyżeczki ekstraktu z wanillii
4 łyżki mleka (niekoniecznie, tylko jeśli masa będzie bardzo gęsta)

Sposób wykonania:
Twarożek dokładnie rozetrzeć z 25 g cukru, odstawić.
Żurawinę wymieszać z 25 g cukru w małym rondelku. Podgrzewać, mieszając, do momentu gdy żurawina zacznie pękać. Odstawić i ostudzić.
Do miski wsypać mąkę, proszek, szczyptę soli, resztę cukru, dodać jajka, wanilię, olej, przestudzoną żurawinę. Wymieszać szybko i niedokładnie – ciasto może pozostać z grudkami. Jeśli masa będzie bardzo gęsta można dodać 1-2 łyżki mleka.
Foremkę wyłożyć papierem, wyłożyć równo ciasto. Z twarożku zrobić kleksy na cieście.
Piec w temperaturze 170ºC przez około 45 minut, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, ostudzić na kratce. Można posypać cukrem pudrem.
Smacznego!


Wszędzie dookoła kurkowe szaleństwo. I ja się przyłączę, bo jesień bez kurek się nie liczy 😉 Delikatne polędwiczki wieprzowe w aksamitnym kurkowym sosie. Szybki i bardzo aromatyczny obiad. Polecam!

Składniki:
500g polędwiczki wieprzowej
300g kurek
1 duża cebula
1 śmietana 30%
1 gałązka rozmarynu
kila kulek jałowca
łyżeczka soli
3/4 łyżeczki pieprzu (w całości)

Sposób wykonania:
Pieprz, sól i jałowiec rozetrzeć w moździerzu.


Polędwiczkę pokroić w cienkie plastry. Natrzeć roztartą przyprawą, skropić olejem wstawić do lodówki na co najmniej godzinę. Rozmaryn drobno posiekać. Kurki przepłukać z piasku pod bieżąca wodą. Cebulę pokroić w drobną kostkę. Przesmażyć. Dodać kurki i rozmaryn. Na osobnej patelni obsmażyć polędwiczki. Dodawać do kurek. Na końcu wlać śmietanę, odparować.
Smacznego!



Ostatnio upiekłam do pracy ciasto, mocno inspirowane tym przepisem ale z drobnymi modyfikacjami. Ponieważ niektórym posmakowało wrzucam przepis i zachęcam do wypróbowania. Jest bardzo proste, szybkie i smaczne. Rośnie puchate, pięknie pachnie a smakuje najlepiej jeszcze ciepłe. Kruszonka dodaje mu wyjątkowego maślanego aromatu i przyjemnie chrupie. Polecam!

Składniki
3 szklanki mąki
1 szklanka cukru
2/3 szklanki owocowej maślanki (może być jogurt)
4 jajka
1/2 szklanki oleju
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2szklanki otrąb
1/2szklanki kokosu
dodatkowo:
2 nektaryny
Kruszonka:
10 dkg mąki
5 dkg masła
5 dkg cukru pudru
Sposób wykonania:
Składniki kruszonki zagnieść palcami. Jajka zmiksować z cukrem w mikserze, dodać wszystkie pozostałe składniki i wymieszać, dołożyć owoce, mieszać. Przełożyć do formy . Piec ok.35 minut w temperaturze 180oC.
Smacznego!

Urocze zawijaski, wypełnią zapachem drożdżowego ciasta cały dom. Najlepsze do niedzielnej popołudniowej kawki 😉 Polecam!

Składniki:
50 dkg mąki
4 dkg drożdży
1 szklanka mleka
10 dkg cukru
5 dkg masła
2 żółtka
Masa serowa:
40 dkg białego sera
1 budyń waniliowy
10 dgk cukru
2 jajka
3 łyżki oleju
Dodatkowo 1 roztrzepane jajko do smarowania
Sposób wykonania:
Masa serowa:
Ser przełożyć do miski i ugniatać widelcem, dodawać wszystkie składniki i starannie mieszać (najlepiej dalej ugniatając widelcem). Użycie miksera, albo twarogu mielonego spowoduje że masa będzie rzadsza i będzie wyciekać.
Drożdże rozetrzeć z 1 łyżką cukru, dodać 5 dkg maki i tyle mleka by rozczyn miał gęstość śmietany. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Masło roztopić i przestudzić. Mleko wlać do roztopionego masła. Mąkę wyspać do dużej miski, dodać sól. Żółtka utrzeć z cukrem, połączyć z mlekiem i masłem, wlać do mąki, następnie dodać wyrośnięty rozczyn. Ciasto starannie wyrobić aż będzie odchodzić od miski i od ręki. Przykryć ściereczka i odstawić do wyrośnięcia. Gdy podwoi swoja objętość podzielić na dwie części i wałkować każdą na prostokąt , około 7 mm grubości (można od razu całość, ale tak jest łatwiej). Na każdej części rozsmarować połowę masy serowej zawijać wdłuż dłuższego boku „jak dywan”. Ostrym nożem odkrawać 3 cm kromki i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Układać przekrojem do góry, można lekko spłaszczyć. Boki i górę posmarować białkiem. Odstawić żeby lekko podrosły i piec około 25 minut w temperaturze 170oC.
Smacznego!

Najpopularniejsze ciasto na blogu Dorotus, a ja jeszcze go nie robiłam. Nie wiem jak to się stało? Jakoś nigdy nie poświeciłam mu specjalnej uwagi, a teraz żałuję. Jest wyjątkowe, kremowe, wspaniałe delikatne, obłędne!!! Jeśli raz je upieczecie, na pewno będziecie do niego wracać. Przepis cytuje za Dorotus.

Składniki na kruche ciasto:
2,5 szklanki mąki pszennej (może być również mąka krupczatka)
250 g masła lub margaryny, zimnego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki cukru pudru
5 żółtek
Masło pokroić w kostkę, szybko zagnieść z pozostałymi składnikami ciasta (można również składniki zmiksować w malakserze). Jeśli ciasto będzie zbyt sypkie, dodać 1 – 2 łyżki wody. Podzielić na 2 części – około 60% i 40%, każdą zawinąć w folię spożywczą, zamrozić. Tą czynność można zrobić dzień wcześniej.
Blachę o wymiarach 33 x 20 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód zetrzeć na tarce większą część ciasta (60%), lekko przyklepać dłonią i wyrównać. Podpiec na złoty kolor w temperaturze 190ºC przez około 20 minut. Odstawić do całkowitego wystudzenia.
Delikatna budyniowa pianka:
5 białek
1 szklanka drobnego cukru do wypieków
1 opakowanie cukru wanilinowego (16 g)*
2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego, bez cukru (2 x 40 g)
1/2 szklanki oleju słonecznikowego
Ponadto:
500 g malin (mogą być mrożone, nie rozmrażamy ich wcześniej)
cukier puder do oprószenia
Kiedy podpieczony spód jest wystudzony, zacząć ubijać białka. Po ubiciu na sztywno, powoli, łyżka po łyżce wsypywać drobny cukier i cukier wanilinowy, cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Następnie powoli wsypywać proszek budyniowy, cały czas miksując, by dobrze się rozpuścił. Strużką wlewać olej, miksując do połączenia.
Na podpieczony, zimny spód ciasta wyłożyć ubitą pianę. Wyrównać i układać gęsto maliny (otworkami do góry). Maliny łopatką lekko wepchnąć w pianę. Na wierzch zetrzeć resztę zamrożonego ciasta (40%).
Piec w temperaturze 190ºC przez około 30 – 40 minut. Wyjąć, przestudzić, oprószyć cukrem pudrem.
*zamiast można dodać cukru z prawdziwą wanilią
Smacznego!

Niedziela. Wyspać się? Czy zjeść bułeczkę? Może wyspać się i zjeść bułeczkę? Tak, sprawdziłam – da się. Przepis znalazłam na blogu www.kuchniawformie.pl i wprowadziłam drobne modyfikacje. Zrobienie ich – razem z pieczeniem zajmie Wam mniej czasu niż wyskoczenie do sklepu 😉 Może skusicie się jeszcze dziś? Kto jeszcze dziś nie jadł śniadania, za pół godziny może jeść swoją własną ciepła bułeczkę! Polecam 😉

Składniki na 16 sztuk (zrobiłam z połowy porcji):
40 g świeżych drożdży
łyżka miodu
600ml letniej wody
łyżka soli
kg mąki
jajko do posmarowania
słonecznik, dynia, płatki do posypania
Sposób wykonania:
Drożdże dobrze wymieszać z miodem, dodać wodę i sól. Powoli wsypywać mąkę. Szybko wyrobić ciasto. Uformować kulki, mniejsze niż tradycyjne bułki, bo wyrosną. Posmarować roztrzepanym jajkiem (ja posmarowałam mlekiem), posypać ulubionymi ziarenkami (u mnie bez posypki). Wstawić do zimnego (wstawiłam do rozgrzanego) piekarnika. Piec w 200 stopniach przez 25 minut.
Smacznego!
PS Napisałabym, że po wyciągnięciu przestudzić ale pewnie nie wytrzymacie tak jak ja.
Podałam je ze słonym masełkiem czosnkowym, ale nie ucierałam go wcześniej. Możecie zrobić je w wersji dla leniwych. Masło pokroić w cienkie plastry, posolić, obyspać czosnkiem granulowanym. Rozsmarować na jeszcze ciepłych bułeczkach.
