Placuszki z jabłkiem i imbirem

Po kilku dniach leżenia plackiem w łóżku, paskudztwo odpuściło na tyle, że mogłam pokusić się o ciepłe śniadanko. Placuszki z imbirem, jabłkiem i syropem korzennym. Może być syrop klonowy, ale korzenny pozwala poczuć  się jeszcze trochę świątecznie 🙂 Kwaśne mleko zastąpiłam słodkim z prostej konieczności – nie miałam, jednak z kwaśnym są lepsze 😉 Ciepłe, pożywne a imbir pomoże walczyć z infekcją!  Polecam, na śniadanie lub podwieczorek.

Placuszki z jabłkiem

 

Składniki:
30 dkg mąki
1/2 l kwaśnego mleka lub jogurtu naturalnego (dałam słodkie)
2 jajka
1/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka proszku
2 jabłka pokrojone w kostkę lub starte na grubej tarce
2 łyżki tartego świeżego imbiru
syrop korzenny do polania

Sposób wykonania:
Wszystkie składniki na ciasto wymieszać mikserem lub trzepaczką na ciasto o gęstości dobrej śmietany. Wmieszać  łyżką pokrojone jabłka. Smażyć na patelni nieduże placuszki, na złoty kolor. Gotowe placuszki polać syropem korzennym.
Smacznego! 

 

Placuszki z jabłkiem

Korzenne muffinki z jabłkiem, marchwią i imbirem

Pyszne i zdrowe muffinki o fantastycznym, korzennym aromacie. Są bardzo mięciutkie i wilgotne, nawet następnego dnia. Bardzo polecam!

Korzenne muffinki  z jabłkiem, marchwią i imbirem
Składniki:
3 szklanki mąki
1/2 szklanki otrąb
1/2 szklanki zmielonych orzechów
1/4 szklanki cukru
1/2 szklanki cukru ciemnego
4 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki przyprawy korzennej do piernika
1 łyżka kakao
1/4 łyżeczki soli
1,5 szklanki maślanki
2 jajka
1/3 szklanki oleju
1 szklanka startej marchwi
1 starte jabłko
2 łyżki startego świeżego imbiru

Dodatkowo biała i ciemna czekolada.

Sposób wykonania
Marchew, jabłko i imbir zetrzeć na grubej tarce. Suche składniki wymieszać w jednym naczyniu, a mokre w drugim.  Połączyć wszystko razem, dodać marchew, jabłko, imbir. Wymieszać. Nakładać do foremki na muffinki, wyłożonej papilotkami. Piec w temperaturze 180oC przez ok. 25 minut. Po wystudzeniu posmarować ciemną czekoladą i posypać drobno posiekaną białą czekoladą.

Smacznego!

Korzenne muffinki  z jabłkiem, marchwią i imbirem

Korzenny syrop imbirowy

Czy może być coś lepszego na listopadowe przeziębienie, jak herbata lub kawa z syropem imbirowo korzennym? Czy może być lepszy syrop korzenny, niż ten znaleziony u Bei? 🙂 Niestety nie miałam kwiatu gałki muszkatołowej,  ale i tak jest pyszny!  Myślę, że poleca się sam 🙂

 

Korzenny syrop imbirowy

Składniki:
60-80 g świeżego imbiru (użyłam więcej, chciałam bardziej intensywny)
2 laski cynamonu
4-5 ziarenek czarnego pieprzu (lub ziela angielskiego)
2 goździki
1/2 gałki muszkatołowej (dałam całą bo nie miałam ‚kwiatu’)
1 łyżka ‘kwiatu’ gałki muszkatołowej (niestety nie miałam)
250 ml wody
240 g cukru (użyłam ciemnego)

Sposób wykonania:
Imbir obrać i pokroić w plastry. Wszystkie składniki umieścić w rondelku i podgrzewać do rozpuszczenia się cukru; następnie syrop zagotować i gotować przez ok. 5-10 minut na wolnym ogniu. Przykryć i pozostawić na ok. 20-30 minut (w zależności od tego, czy chcemy otrzymać bardziej czy mniej intensywny syrop). Następnie syrop przecedzić i przelać do słoika lub butelki, szczelnie zakręcić. Przechowywać chłodnym miejscu (najlepiej w lodówce).

Smacznego!

Cranberry Bliss Bar

Ostatnie kilka dni zeszło mi na zaglądaniu na przemian na dwa blogi: czarownica-agata.blogspot.com oraz kuchniapelnasmakow.blogspot.com. Nie umiałam oderwać oczu, i nie potrafiłam zdecydować na którą wersję Cranberry Bliss Bar  się zdecydować. Ostatecznie wybrałam wersję z żytnią mąką. Wygląd ciasta troszkę odbiegł od moich wybrażeń, ale tak to czasem jest że wyobrażenia rozmijają się z rzeczywistością. Nie mniej, ciasto wyszło tak fantastycznie smaczne, jak się tego spodziewałam wgapiając się w zdjęcia blogerek które zrobiły je wcześniej. Po stokroć polecam i dziękuję za inspirację 🙂

Cranberry Bliss Bar

Ciasto:
3/4 kostki masła
1 szklanki brązowego cukru
4 jajka
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka mielonego imbiru
1/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3/4 szklanki mąki żytniej
3/4 szklanki mąki tortowej
3/4 szklanki pokrojonych suszonych żurawin (użyłam swieżych)
1,5 tabliczki białej czekolady (użyłam jednej)

Cranberry Bliss Bar

Krem z serka:
250 g (2 opakowania) serka typu Philadelphia
1 szklanka cukru pudru (użyłam pół)
1 łyżeczka soku z cytryny
2 krople ekstraktu waniliowego (użyłam łyżeczki swojego domowego)

Polewa z białej czekolady:
1 tabliczka białej czekolady
50 ml śmietanki (następnym razem spróbuję dodać mniej, bo polewa wyszła mi dosyć rzadka)

+ 50g świeżych (lub suszonych) żurawin

Sposób wykonania:
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Tortownicę o średnicy 26 cm wyłożyć papierem i posmarować margaryną. Za pomocą miksera utrzeć brązowy cukier z masłem, dodać jajka, ekstrakt waniliowy, imbir i sól. Następnie dodać przesianą mąkę, najpierw żytnią, potem białą. Miksować do pełnego połączenia składników. Wrzucić żurawinę i białą czekoladę (pokrojoną na małe kawałki. Mieszać. Ciasto wlać do tortownicy i piec około pół godziny (do suchego patyczka). Wystudzić, wyjąć z formy, odwrócić na drugą stronę.
Serek zmiksować z przesianym cukrem pudrem, dodać ekstrakt i cytrynę. Posmarować ciasto.

Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej ze śmietanką. Następnie wlać do woreczka, uciąć mu brzeg i polać ciasto (moja polewa wyszła bardzo żadka, następnym razem dodam mniej śmietanki). Zostawić do ostygnięcia. Ciasto jest równie dobre (o ile nie lepsze? 🙂 następnego dnia (trzymać w zamknięciu w lodówce).

Smacznego!

Cranberry Bliss Bar



Dyniowe ciasto z imbirem i polewą z białej czekolady

Ciasto znalazłam na blogu http://www.malacukierenka.pl. To jedno z tych, które spodobały mi się od pierwszego rzutu okiem na zdjęcie. Zaglądałam na nie chyba codziennie, do dzisiaj 😉 Dzisiaj już mam swoje 😀 Świetny przepis, polecam! Najlepsze z jeszcze ciepłą polewą z czekolady. Mniam!

Dyniowe ciasto z imbirem i polewą z białej czekolady

Składniki (ja zrobiłam podwójną porcję w foremce 25×25 cm i wyszło mi chyba trochę wyższe):
1 szklanka mąki
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki zmielonego imbiru
1/2 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego
1 szklanka miąższu dyni startego na tarce o grubych oczkach
3/4 szklanki brązowego cukru
1/3 szklanki roztopionego masła
1 duże jajko
1,5 łyżki startego, świeżego imbiru (startego na małych oczkach)
1/2 łyżeczki aromatu waniliowego
3/4 szklanki orzechów laskowych
wierzch:
3 łyżki śmietany kremówki
90g białej czekolady

Sposób wykonania:
Orzechy przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawić je do piekarnika nagrzanego do 180oC na funkcji termoobieg. Piec przez około 8-10 minut. Odstawić do ostygnięcia. Po uprażeniu skórka z orzechów będzie ładnie odchodziła, więc możemy ją pousuwać, a następnie poszatkować orzechy. (Ja nie obierałam ze skórki i wysiekane uprażyłam na patelni).

Dyniowe ciasto z imbirem i polewą z białej czekolady

Wymieszać razem mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cynamon, mielony imbir, sól i ziele angielskie. Dodać 1/2 szklanki poszatkowanych orzechów, zamieszać.

W drugiej misce wymieszać dokładnie: dynię, cukier, masło, jajko, starty imbir i aromat waniliowy.

Połączyć ze sobą suche i mokre składniki, krótko mieszając łyżką. Ciasto przełożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 180oC na najniższym poziomie piekarnika przez 45 minut. Odstawić do ostygnięcia.

Śmietankę zagotować, zdjąć z ognia. Dodać połamaną białą czekoladę i mieszać, aż się rozpuści (jeśli pozostaną grudki czekolady, możemy jeszcze na bardzo krótką chwilę postawić rondelek z czekoladą na ogień). Czekoladę odstawić na 10-15 minut, żeby trochę zgęstniała, a następnie polać nią ciasto. Wierzch posypać pozostałymi orzechami.

Smacznego!

 

Dyniowe ciasto z imbirem i polewą z białej czekolady

Ciasteczka imbirowe

Ciasteczka są bardzo kruche, mało słodkie i w pierwszej chwili „pikantne”. Można je przed pieczeniem obtoczyć w grubym cukrze. Ponieważ ja piekłam dla amatora „wytrawnych”  smakołyków postąpiłam tak tylko z niewielką ilością ciasteczek. O dziwo wszyscy woleli mniej słodkie.

Ciasteczka imbirowe

 

Składniki:
35 dkg mąki
2 łyżeczki mielonego imbiru
1 łyżeczka przyprawy korzennej
1 łyżeczka sody
szczypta soli
10 dkg cukru
10 dkg miękkiego masła
1/4 szklanki oleju
1 jajko
2 łyżki golden syrupu (można zastąpić miodem)

Sposób wykonania:
Make wymieszać z cukrem, sodą i przyprawami korzennymi.
Masło utrzeć z cukrem, dodać jajko i ucierając dodawać olej i golden syrup. Gładka masę przełożyć do mąki i starannie zagniatać. Ciasto powinno być dosyć zwarte. Odstawić na pól godziny do lodówki. Po wyjęciu z lodówki odrywać małe kawałki i formować kulki wielkości połowy orzecha włoskiego. Ja użyłam łyżeczki do wykrawania kulek z melona 🙂 Ciasteczka układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Ponieważ nie wyrastają za mocno i zachowują kształt nie trzeba robić zbyt dużych odstępów między ciasteczkami. Piec 10-15 minut w temperaturze 170oC.

Smacznego!

 

Ciasteczka imbirowe

Przepis zgłaszam do akcji:

Łośgrzewka przed piernikami – Pepparkakor

Pepparkakor– Jak się nazywa łoś morski? – Łośmiornica.
– A łoś wodny śródlądowy? – Łosoś.
– Skąd pochodzą łosie? – Z Łosic.
– Gdzie zamieszkują łosi
e? – Na łosiedlach.
– Jak się nazywa środkowa część łosia? – Łośrodek.
– Jak się nazywa 8 łosi? – Łosiem.
– A głupi łoś? – Łosioł.
– A jasny łoś? – Łoświecony.
– A łoś-autobus? –
Łosinobus.
– Zły łoś? – Złość.

– Łoś-ryba (zjedzona)? – Łości.
– Ulubiona zakąska łosi? – Łośtrygi.
– Łoś wiszący na ścianie? – Łościenny.
– Samica łosia? – Łośka.
– Łoś wysmarowany klejem? – Łoślepiający.
– Łoś kochanki? – Łośnieżony.
– Daszek dla łosi? – Łoświata.
– Cień łosia? – Łoścień.
– Łoś po sterydach? – Łosiłek.

Tyle tytułem wstępu, na temat słabości do łosi 😉 Przepis Liski, foremki Ikei, pomysłem zaraziła mnie Dorotus.

Pepparkakor

Składniki:

150 g melasy (syropu z buraków, syropu z daktyli lub syropu klonowego)
110 g masła lub margaryny
100 g cukru pudru
375 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki cynamonu
1 i 1/2 łyżeczki mielonego imbiru 
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki mielonych goździków
1/4 łyżeczki soli
1 duże jajko
2 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika

Sposób wykonania:
W małym garnuszku podgrzać melasę, masło i cukier, od czasu do czasu mieszając. Zdjąć z ognia i odstawić na pół godziny, by przestygło.

W dużej misce przesiać mąkę, proszek do pieczenia, przyprawy i sól. W środku zrobić wgłębienie i dodać jajko razem z melasą. Zagnieść przy pomocy miksera – zagniatanie ręczne jest trudne ze względu na fakt, że ciasto jest bardzo klejące. Przykryć kulę folią przezroczystą i schłodzić w lodówce ok. 2 godziny.

Odkrawając małe porcje ciasta, rozwałkować je (im cieniej, tym lepiej) na silikonowej macie lub od razu na oprószonej mąką blaszce. Następnie foremkami wyciąć dowolne kształty.

Piec w temperaturze 175oC przez 8 – 10 minut – do czasu, aż brzegi pierniczków zaczną się rumienić. Wyjąć z piekarnika, ostudzić na kratce.

Przechowywać w szczelnie zamkniętej puszce. Z każdym kolejnym dniem stają się smaczniejsze.

Smacznego!

Przepis zgłaszam do akcji:

Dyniowe oponki

Kolejna propozycja do festiwalu dyni a zarazem świetna okazja na przetestowanie nowych foremek. Aromatyczne lekko wilgotne i oczywiście z bardzo delikatną nutką dyniowości 🙂

Oponki dyniowe

Składniki:

3 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka imbiru
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki kakao
szczypta soli
2 jajka
3/4 szklanki oleju
2 szklanki startej dyni

Sposób wykonania:
W wszystkie „sypkie” składniki  wymieszać. W osobnym naczyniu starannie wymieszać składniki „mokre”, następnie jedne i drugie połączyć. Na koniec dodać startą dynię i delikatnie mieszać.
Ciasto rozłożyć do foremek i piec 20-25 minut w temperaturze około 180 oC

Smacznego!

oponki dyniowe

Przepis jest moją propozycją w akcji:

Muffinki gruszkowo-imbirowe

Jak tylko je zobaczyłam, wiedziałam że upiekę i tak też uczyniłam. Wyszły przesmaczne, gorąco polecam! Przepis zaczerpnięty z blogu: testykulinarne.blogspot.com

Mufinki gruszkowo-imbirowe
Składniki na 12 muffinek:
250 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
150 g drobnego cukru
75 g brązowego cukru trzcinowego i po 1/2 łyżeczki do posypania każdej muffinki
1 łyżeczka mielonego imbiru
140 ml kwaśnej śmietany
125 ml oleju roślinnego
1 łyżka miodu
2 jajka
1 duża gruszka   

Sposób wykonania:
Piekarnik rozgrzać do 200oC. Foremki wysmarować masłem i wyspać bułką, lub wyłożyć papilotkami. Mąkę, proszek do pieczenia, drobny cukier, 75 g cukru trzcinowego i mielony zmieszać. W dzbanku zmieszać śmietanę, olej, miód oraz jaka i połączyć z sypkimi składnikami. Na koniec dodać drobno pokrojoną gruszkę, wymieszać i nakładać równą ilość ciasta do foremek. Oprószyć muffinki cukrem trzcinowym i piec 10 do 20 minut.

Smacznego!
Mufinki gruszkowo-imbirowe

 

Przepis bierze udział w akcji: