Placek drożdżowy z rabarbarem i kruszonką

Gdyby przed laty poczciwemu rabarbarowi przepowiedziano jaką zrobi karierę toby się mocno zadziwił. Okrutnie kwaśne warzywo niepodzielnie króluje wczesną wiosną w słodkich wypiekach. Polecam tradycyjne drożdżowe ciasto z tym przysmakiem, koniecznie z kruszonką. Pyszne 🙂

Placek drożdżowy z rabarbarem i kruszonką

Składniki:
30dkg maki
2 dkg świeżych drożdży
niepełna szklanka mleka
2 żółtka
8 dkg cukru
5 dkg masła – roztopić
szczypta soli

1/2 kg rabarbaru
2 łyżki cukru

Na kruszonkę:
10 dkg maki
5 dkg masła
5dkg cukru pudru

Sposób wykonania:
Zrobić zaczyn – drożdże wymieszać z 1 łyżką cukru, dodać ok. 10 dkg maki i mleka tyle by zaczyn miał gęstość śmietany. Odstawić  w ciepłe miejsce do wyrośnięcia – powinien podwoić objętość.
Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem, dodać mąkę z solą, rozczyni resztę mleka. Wyrabiać ciasto, aż zaczną powstawać pęcherzyki powietrza. Wtedy stopniowo dodawać rozpuszczone masło i jeszcze chwile wyrabiać – powinno odchodzić od ręki. Ciasto lekko oprószyć mąką, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Umyty i osuszony rabarbar pokroić w cienkie kawałki i krótko (żeby się nie rozpadł)przesmażyć z 2 łyżkami cukru.
Wszystkie składniki na kruszonkę zagnieść palcami.
Kiedy ciasto podwoi objętość delikatnie rozwałkować i umieścić w oprószonej mąką blaszce. Na ciasto wyłożyć rabarbar i posypać obficie kruszonką. Piec 30-35 minut w temperaturze 180oC. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

Placek drożdżowy z rabarbarem i kruszonką

Przepis jest moją propozycją do akcji:

Rafaello na krakersach

Są takie przepisy, które zarażają blogi niczym grypa. Z końca list oczekujących na wypróbowanie, wskakują nie wiadomo kiedy na ich początek. Zrobione, jeszcze szybciej znikają z talerzy. Wypatrzyłam u Majanki, a potem kusiła nim jeszcze Usagi. Jak się trochę porozglądałam, to robiła je też Abbra, Waniliowa Chmurka, Kaspiecze i wiele innych osób, więc czas żebym zrobiła i ja 🙂
Pomimo, że nie znałam jeszcze połączenia słodkiego kremu i słonych krakersów, po prostu wiedziałam że będzie smakować obłędnie. Proponuję od razu zrobić podwójną albo potrójną porcję, bo jakoś tak człowiekowi robi się bardzo smutno przy ostatnim kawałku 🙂 Przepis cytuję za Majanką:

Rafaello na krakersach

Składniki :
0,5 l mleka
200 g masła
3/4 szklanki cukru
1 cukier waniliowy
2 płaskie łyżki mąki pszennej
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
2 żółtka
100 g wiórków kokosowych
2 op. słonych krakersów (i ja użyłam „Lajkonika”)
pół szklanki płatków migdałowych (u mnie również: wiórki kokosowe)

Sposób wykonania:
Żółtka utrzeć mikserem z 1/2 szklanki cukru i cukrem waniliowym. Dodać mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną i 1/2 szklanki mleka i razem zmiksować.

Resztę mleka zagotować z pozostałym cukrem. Na wrzące mleko wlać masę jajeczną, wymieszać i gotować, aż uzyska konsystencję budyniu. Ostudzić.

Miękkie masło utrzeć na puszystą masę, następnie wciąż ucierając stopniowo dodawać ostudzony budyń. Na koniec do masy wsypać wiórki kokosowe i wymieszać.

Na dnie średniej wielkości blachy (30 x 25 cm) rozłożyć warstwę krakersów. Na krakersach rozłożyć 1/3 masy, następnie warstwę krakersów, znów 1/3 masy, warstwę krakersów i resztę masy. Wierzch ciasta posypać płatkami migdałowymi lub wiórkami kokosowymi.

Gotowe ciasto wstawić do lodówki na kilka godzin (a najlepiej na całą noc, wtedy krakersy odpowiednio zmiękną).

Smacznego:)

Truskawki w czekoladzie

Truskawki lubią brąz 🙂 Brąz pysznej czekolady oczywiście. Chcąc pogodzić zwolenników czekolady gorzkiej i mlecznej zmieszałam obie. Żeby nie wyglądały zbyt posępnie warto rozjaśnić je mielonymi migdałami. Tak przystrojone mogą być ozdobą stołu na bardzo szczególne okazje 🙂 Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by taką okazją był po prostu apetyt 🙂 Bardzo, bardzo polecam!

Truskawki w czekoladzie

Składniki:
1/2 kg truskawek z szypułkami
1 czekolada mleczna
1 czekolada gorzka
ok. 3 łyżki słodkiej śmietanki
mielone migdały

Sposób wykonania:
Czekoladę połamać na kawałki i rozpuścić w kapieli wodnej, dodać śmietankę i starannie wymieszać – powinna być dość gęsta. Umyte i osuszone truskawki zanurzać w gorącej, płynnej czekoladzie, Nastepnie jedną stroną w mielonych migdałach. Odkładać na kratkę do stężenia czekolady.

Smacznego!


Sernik z białą czekoladą

Ten sernik miał być na tradycyjnym kruchym spodzie. Jednak w zabieganiu nie dopilnowałam go i spód spiekł się tak mocno, że nie było mowy, aby go wykorzystać. Jedyne co mi przyszło do głowy to połamać go i zmiksować z masłem. W tej postaci moje kruche” nadawało się na spód sernika. Efekt był bardzo dobry, tym bardziej że całość piekłam z parą – sernik wyszedł wyjątkowo delikatny, kremowy i wilgotny. Oczywiście prościej będzie użyć na spód dowolnych kruchych ciasteczek 🙂 Bardzo polecam!

Sernik  z białą czekoladą

 

Składniki:
2 szklanki zmielonych dowolnych kruchych ciastek
10 dkg miękkiego masła

Masa serowa:
1,1 kg zmielonego sera (użyłam wiaderkowego)
1/2  kostki masła
3/4 szklanki cukru
5 jajek
1 budyń śmietankowy
rodzynki

dodatkowo:
2 białe czekolady
4 – 5 łyżek mleka
kolorowe jajeczka

Sernik  z białą czekoladą

Sposób wykonania
Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasteczka zmiksować z masłem i starannie wylepić nimi dno tortownicy. Masło zmiksować z cukrem i żółtkami. Dodać ser, budyń, ubitą pianę i krótko miksować – tylko do wymieszania. Na koniec delikatnie wmieszać rodzynki. Masę wyłożyć na ciasteczkowy spód. Piec około 1 godzinę w temperaturze 160oC. Na sam dół piekarnika, pod sernik wstawić foremkę z wodą (do około 1/3 wysokości foremki). Upieczony sernik powinien być ścięty i na środku „sprężysty”.
Gdyby się nadmiernie rumienił, można przykryć papierem do pieczenia. Studzić przy uchylonych drzwiczkach.
Czekoladę połamać i wrzucić do rondelka. Zagotować trochę mleka i około 4 – 5 łyżek wlać na czekoladę i rozmieszać aby nie było grudek. Szybko wylać na wystudzony sernik (tężeje), wyrównać. Dowolnie ozdobić, np. kolorowymi jajeczkami. Warto przechowywać w lodówce.

Smacznego!

 

Sernik  z białą czekoladą

 

Przepis jest moją propozycją do akcji Mirabelki:

Mazurek migdałowy z chałwą

Z rzeczy banalnych, najbardziej lubię „Banalną masę migdałową” 🙂 Taką polecają na forum cincin. Położona na kruchym spodzie i posypana startą chałwą staje się pysznym i absolutnie nie banalnym mazurkiem 🙂 Co ważne (nie udało mi się tego sprawdzić z oczywistych powodów 😀 ) mimo dodatku śmietany mazurek może stać dwa tygodnie w temperaturze pokojowej i się nie psuje.

Mazurek migdałowy z chałwą

Składniki:
spód:
30 dkg mąki
1/2kostki masła
3 żółtka
3 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli

masa migdałowa:
1 szklanka migdałów (użyłam całą paczkę – 20 dkg mielonych)
1/2  szklanki cukru pudru
Śmietana, może być 18% (użyłam cały kubeczek)

dodatkowo
– 10 dkg chałwy

Sposób wykonania:
Mąkę wymieszać z cukrem, solą i proszkiem do pieczenia. Następnie dodać schłodzone masło i starannie wysiekać. Dodać żółtka i zagnieść szybko gładkie ciasto. Wstawić na 1/2 godziny do lodówki. Około 1/4 ciasta odłożyć. Resztę rozwałkować i wyłożyć do blaszki 24×28 cm. Z odłożonego ciasta formować długie wałeczki, ozdobić nimi brzegi placka. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190oC na ok.25 minut – ma być rumiane.
W przepisie poleca się zmielić migdały w maszynce – ja użyłam już zmielonych. Zmielone migdały wymieszać z przesianym cukrem pudrem i stopniowo dodawać śmietanę. Masę rozsmarować na mazurku. Na górę posypać cienką warstwę startej chałwy. Dowolnie ozdobić.

Smacznego!

 

Mazurek migdałowy z chałwą

Przepis jest moją propozycją do akcji Mirabelki:

Szybkie kruche zajączki i pisanki

Co prawda to nie te Święta żeby bawić się w pierniczki, ale udało mi się zdobyć takie fajne foremki ze stempelkami, dzięki którym i na Wielkanoc można mieć dużo radości z wykrawania 🙂 Ciasto chociaż zwykłe kruche, to bardzo smaczne i świetnie utrzymuje stempelkowe wzorki. Polecam!

 

Szybkie kruche zajączki i pisanki

 

Składniki:
4 i 1/2 szklanki mąki
1 i 1/2 kostki masła
3 łyżki jogurtu
3 żółtka
3/4 szklanki cukru pudru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Sposób wykonania:
Z podanych składników zagnieść kruche ciasto – ja wrzuciłam wszystko do malaksera i wyszło bardzo fajne i plastyczne 😉 Wałkować na wysokość niecałego centymetra, wykrawać, odciskać wzorek. Piec 15 do 20 minut w temperaturze 180oC aż lekko się zarumienią. Studzić na kratce.

Smacznego!

 

 

Przepis jest moją propozycją do akcji Mirabelki:

Zajączek do koszyczka

Niestety, nie zdążyłam z wszystkimi wypiekami na tyle wcześnie by mogły zostać dla Was inspiracją na święta, ale nie będę czekać z ich publikacją do przyszłego roku 🙂 Myślę że ten Świąteczny Czas, jest dobrą okazją na podzielenie się z Wami tym co jeszcze pojawiło się u mnie na stole. Ze spóźnialskich na pierwszy ogień zajączki. Ciasto jest pyszne, chociaż zajączek troszę dziurawy 😉 W przyszłym roku pokombinuję z jakimś innym.

 

Zajączek do koszyczka

Składniki:
2 szklanki mąki
1/2 szklanki mleka
1/2 szklanki cukru
1/2 kostki margaryny
2 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy

Sposób wykonania:

Margarynę rozpuścić i lekko przestudzić. Jajka ubić z cukrem, dodać mąkę wymieszana z proszkiem do pieczenia, cukier waniliowy, mleko i rozpuszczoną margarynę. Starannie wymieszać mikserem. Nakładać do foremek i piec około 30 minut w temperaturze 150oC.

Smacznego!

 

Przepis jest moją propozycją do akcji Mirabelki:

Baranek i życzenia

W zeszłym roku w ramach świątecznych pakiecików upiekłam kilka baranków. W tym roku miała być ich cała armia. Zaopatrzona we wstążeczki, chorągiewki i folię do pakowania zabrałam się za pieczenie. Po włożeniu pierwszego, przypomniałam sobie, że rok temu chciałam dokupić drugą foremkę żeby szło szybciej. Po upieczeniu kilku, wpadłam na genialny pomysł umycia foremki w zmywarce. Jeśli ktoś z Was tego jeszcze nie wie (a ja nie wiedziałam) to aluminium i zmywarkowa tabletka = katastrofa. Foremka nie jest już błyszcząca, zeszła z niej warstwa ochronna i bardzo brudzi. Nawet po wyczyszczeniu jej octem, nie mam odwagi nikogo uszczęśliwić takim barankiem. W sumie to już tej foremki nie ma 🙂

Dobrze, że chociaż kilka udało mi się upiec wcześniej i że mamy swojego domowego Baranka. Przepis taki jak na drożdżową babę.

Baranek i życzenia

Pewnie jeszcze dorzucę tu jakiś wpis, natomiast chciałabym już życzyć Wam Wesołych spokojnych i zdrowych Świąt Wielkanocnych, spędzonych przy bogato zastawionym smakołykami stole 🙂


Pocałuj żabkę w łapkę

Nie widziałam ich na blogach, a na stołach też już wieki ich nie widuję, a szkoda. Moje co prawda łapek nie mają i nie zmienaiją się też w księcia, ale  chętnie zjedzą z Wami świąteczne śniadanie. Jak tu nie lubić takich żabek?

Żabki z jajek

Składniki:
jajka
odrobina majonezu
pieprz lub jałowiec
kawałek marchewki
drobno pokrojony szczypiorek

Sposób wykonania:
Jajka ugotować na twardo, przekroić na połówki. Z marchewki powykrawać uśmiechy. Jajka ponacinać i w nacięcia wkładać kawałki marchewki. Z pieprzu lub jałowca zrobić oczka. Małym pędzelkiem dokładnie posmarować żabki majonezem i obsypać szczypiorkiem.

Smacznego!

Żabki z jajek

Przepis jest moją propozycją do akcji Mirabelki:

Drożdżowe zajączki

Nic tak nie relaksuje jak zabawa z drożdżowym ciastem. W przedświątecznym ferworze warto znaleźć na nią chwilę czasu. Jeśli wiosenne słońce nie dało rady Was jeszcze pozytywnie nastroić, to na pewno te zajączkowe wesołe buźki wprowadzą Was w Świąteczny Nastrój! Polecam  🙂

Drożdżowe zajączki

Składniki:
0,5 kg mąki
10 dkg cukru
5 dkg drożdży
7 dkg stopionego masła
szklanka mleka
1 jajko
1 żółtko
1/2 łyżeczki soli

Dodatkowo
:
1 białko do sklejania
1/4 szklanki mleka do smarowania
paczka rodzynek

Sposób wykonania:

Do tego ciasta nie robimy rozczynu! Make wymieszać z solą. Drożdże rozetrzeć z 1 łyżką cukru i rozprowadzić z mlekiem. Resztę cukru utrzeć z żółtkiem i jajkiem. Wszystko razem wyrabiać, aż będą powstawać pęcherzyki powietrza. Wtedy dodawać tłuszcz i jeszcze chwile wyrabiać. Ciasto od razu jest gotowe do formowania zajączków (lub po prostu bułeczek – wtedy niech się chwilę napuszają). Czas potrzebny do uformowania i ozdabiania zajączków jest wystarczający, aby lekko wyrosły przed pieczeniem.
Z ciasta odrywać części i wałkować na wysokość ok. 1 cm. Szklanką wykrawać kółka (po dwa na zajączka). Jedno przekrawać na pół i łączyć je tworząc uszy, a następnie na nim naklejać drugie – buzię. W każdą buzię wbijać oczka z malutkich rodzynek (zanurzonych wcześniej w białku). Nosek przed przyklejeniem lekko rozpłaszczyć. Z podłużnych kawałków długich rodzynek przyklejać wąsy (można sobie naciąć nożem rowki w które się potem umieści).
Smarować cieniutką warstwą mleka. Piec w temperaturze 160oC ok. 15-20 minut aż się zrumienią.
Studzić na kratce.

Smacznego!

Drożdżowe zajączki

Przepis jest moją propozycją do akcji Mirabelki: