Panna Cotta

panna_cotta

Jest taka restauracja w Bielsku, gdzie wszystko jest takie jakie chciałabym żeby było.
Obsługa, wystrój, atmosfera ale przede wszystkim kuchnia. Każde danie główne, jak i deser przyrządzone są tak, że później w domu próbuję do nich powracać. Tam pierwszy raz zjadłam cudo jakim jest Panna Cotta. Przepisów na ten deser w internecie jest całe mnóstwo. Ponieważ nie potrafiłam się zdecydować, wybrałam… swój osobisty sposób na „gotowaną śmietankę”. Wyszło na tyle pysznie, że postanowiłam podzielić się tym przepisem.


Składniki na deser:

3 opakowania serka Mascarpone po 250g każde
3 szklanki mleka
1 szklanka cukru pudru
12 łyżeczek żelatyny
2 laski wanilii


Składniki na sos:

pół szklanki musu porzeczkowego
1/4 szklanki czerwonego półsłodkiego wina
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Sposób wykonania:

Mleko zmiksować z serkiem i cukrem pudrem. Następnie podgrzewać na małym ogniu do zagotowania.
Laski wanilii przekroić wzdłuż i wydobyte nasionka dodać do ciepłego mleka (można też wrzucić nacięte laski aby się obgotowały). Po zagotowaniu wmiksować żelatynę rozpuszczoną w połowie szklanki gorącej wody. Wystudzić. Wystudzone nalewać do foremek na muffinki, lub innych naczyń.
Z podanych proporcji, wychodzą dwie blachy muffinek (Ja zrobiłam jedną i 8 dużych kokilek).
Foremki wstawić do lodówki. Wiele przepisów podaje że na całą noc. Niestety u mnie nie wszystkie przetrwały noc i już po 4 godzinach zaczęły znikać pierwsze.
Żeby wydobyć cuda z foremek, na chwilę zanurzyć foremki we wrzątku. Po odwróceniu wypełzną same niczym meduzy 🙂

Sos przygotować podgrzewając mus porzeczkowy z winem, oraz zagęścić mąką ziemniaczaną. Doskonale zastąpi go również, zmiksowane świeże truskawki lubi inne owoce.

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *