Poduszeczki z wiśniami

Od dawna chodziło za mną „francuskie z wiśniami”. Tylko co tu zrobić, żeby było ciekawie? Inspirację znalazłam u Komarki. Jej poduszeczki w środku miały co prawda truskawki i czereśnie, ale zapewniam, że z wiśniami smakują bosko.
Kostka białej czekolady w środku, wygenerowała w naszym domu linię demarkacyjną. Część uważa, że pasuje idealnie, druga że jest tam całkowicie zbędna. Proponuję przygotować obie wersje i ocenić osobiście. Swoją drogą ciekawa jestem, która opcja posiada więcej zwolenników?

Poduszeczki z wiśniami

Składniki:
opakowanie ciasta francuskiego,
1/3 kilograma wiśni,
1 biała czekolada
cukier puder
1 jajko

Sposób wykonania:
Wiśnie umyć i wydrylować. Ciasto francuskie podzielić na prostokąty jednakowej wielkości. Na jednej połowie każdego prostokąta ułożyć 2 lub 3 wiśnie i kostkę białej czekolady. Przykryć drugą połową, dokładnie sklejając krawędzie (najlepiej robić to widelcem).
Poduszeczki można posmarować roztrzepanym jajkiem – wtedy po upieczeniu będą się ładnie błyszczeć (ja posypałam jeszcze cukrem).

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Ciastka ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 20 minut (aż poduszeczki ładnie się zarumienią). Studzić na kratce. Ostudzone posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

 

Poduszeczki z wiśniami

Przepis to moja propozycja w akcji Mirabelki – Kwitnąca wiśnia II.

 

Ciasteczka z masłem orzechowym

Dlaczego zabójcze? Bo zabójczo smakuje w nich masło orzechowe! Jakiś czas temu, w Lidlu był tydzień amerykański. Pierwszego dnia z samego rana pobiegłam zapolować na orzechy pecan (w swoim czasie pojawią się na blogu) i cudem udało mi się złapać ostatnią paczkę. Obok stało masło orzechowe i bez większego zastanowienia porwałam dwa słoiki. Jednego już nie ma (jego zniknięcie nie jest związane z żadnym kulinarnym wyczynem – po prostu smakowało 🙂  Drugi czekał, aż znajdę odpowiedni przepis. Nie pierwszy i nie ostatni raz, inspirację znalazłam u Dorotus. Wśród komentarzy znalazł się pomysł na spłaszczanie ich tłuczkiem do mięsa. Nie mogłam sobie odmówić!

Ciasteczka z masłem orzechowym

Składniki:
– pół szklanki cukru
– pół szklanki jasnego brązowego cukru (niestety nie miałam, więc dodałam zwykły)
– pół łyżeczki soli
– 115 g masła lub margaryny
– 115 g masła orzechowego typy 'crunchy’
– 1 jajko
– pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
– 1 szklanka mąki
– pół łyżeczki sody oczyszczonej

Sposób wykonania:
Cukry wymieszać, dodać sól, masło, zmiksować, aż mikstura będzie lekka i kremowa. Wbić jajko, dodać wanilię i zmiksować. Mąkę wymieszać z sodą, zmiksować z resztą ciasta.

Z masy formować kulki, rękoma oprószonymi mąką (masa się bardzo klei). Kulki powinny być mniejsze niż orzech włoski, ponieważ ciastka podczas pieczenia bardzo rosną. Kulki układać na blaszce w dużych odstępach, spłaszczać widelcem, nadając im wzorek 'w kratkę’. (Ja, tak jak wspomniałam wcześniej, wzorek robiłam tłuczkiem do mięsa!)

Piec około 5 – 7 minut w temperaturze 200oC. Odczekać chwilę przed ściągnięciem z blachy (będą bardzo miękkie i muszą stwardnieć). Studzić dalej na kratce.

Ciasteczka z masłem orzechowym

Smacznego!

Rogaliczki

Złośliwe_rogaliczki

Niby to przypadkiem, przechodząc obok sklepu z wyposażeniem kuchni, odruchowo sięgnęłam po kilka drobiazgów. Między innymi urocze malutkie foremeczki na rogaliczki. Oczywiście nie miałam jeszcze pojęcia do czego ich użyję, ale w imię zasady „na pewno się przydadzą” zagościły w mojej kuchni. Miłym zaskoczeniem było dla mnie, to że producent na opakowaniu zamieścił przepis na kruche ciasteczka. Czy można było go nie wypróbować?

W trakcie wyrabiania ciasta, uważałam że jednak można było sobie odpuścić. Powstała paskudnie klejąca się masa, która mimo podsypywania ogromną ilością mąki, nie pozwalała się w żaden sposób ukształtować, a co dopiero umieścić w foremkach. Z zaciśniętymi zębami, udało się zapełnić wszystkie foremki, a nadzieja że wyjdzie z tego coś dobrego coraz bardziej mnie opuszczała.

Nie mniej jednak, po upieczeniu byłam mile zaskoczona. Rogaliczki ślicznie wyrosły i miały bardzo delikatny maślany smak. Producent foremek zalecał podawanie ich z kremem, jednak osobiście wolę wersję z musem porzeczkowym i Wam również ją polecam!

Składniki:
0,5 kg mąki
1 kostka masła
1 jajko + jedno żółtko,
1 proszek do pieczenia
1 cukier waniliowy
2 łyżki gęstej śmietany


Sposób wykonania:

Wszystkie składniki połączyć w jednolitą masę. Włożyć do lodówki na 2 godziny. Natłuszczone foremki wypełnić ciastem i piec w temperaturze 180oC na złoty kolor. Podawać oprószone cukrem pudrem, w towarzystwie słoiczka ulubionego musu owocowego.
Mimo wszystko polecam 🙂

Smacznego!