Pierogi z kapustą i grzybami

Macie plany na jutrzejszą sobotę? Jeśli nie, to proponuję poranne przedświąteczne mycie zamrażarki, aby później w czyściutkiej zamrozić pierwsze świąteczne danie. Pierogi z grzybami 🙂 Co roku w świątecznym szaleństwie żałuję że wcześniej nie zabrałam się za nie. Tym razem będzie inaczej!

Pierogi z grzybami i kapustą

 

Farsz:
0,7 kg kiszonej kapusty
0,5 kg pieczarek
10 dkg suszonych podgrzybków (mogą być same podgrzybki, wtedy wg uznania zwiększyć ich ilość)
liść laurowy
ziele angielskie
duża cebula
oliwa z oliwek
sól
pieprz

Suszone grzyby namoczyć (najlepiej poprzedniego dnia) i gotować do miękkości. Drobno posiekać.
Kapustę drobno poszatkować i ugotować z dodatkiem liści laurowych i ziela angielskiego.
Cebulę pokroić w kostkę i przesmażyć. Pieczarki zetrzeć na tarce, przełożyć do cebuli i przesmażyć (ważne żeby całkowicie odparował płyn). Dołożyć pokrojone grzybki, doprawić i chwilę razem dusić.
Ugotowaną kapustę odcedzić, starannie odcisnąć, wymieszać z grzybami. Jeszcze raz doprawić, farsz powinien być pikantny.

Ciasto na pierogi:
1,5 kg mąki
2 szklanki gorącej wody (takiej, żeby się nie poparzyć)
dwie łyżki oliwy
3 jajka
2 łyżeczki soli

Z mąki usypać kopczyk, dodać oliwę, jajka i po trochu dolewać wody tyle ile przyjmie ciasto. Wyrabiać aż powstanie jednolita masa. Ciasto powinno być sprężyste, wolniejsze niż na makaron.

Ciasto podzielić na kilka części. Pierwszą cienko rozwałkować, a pozostałe przykryć miska i odłożyć aby nie obsychały.

Wykrawać krążki szklanką, lub przyrządem do pierogów, nakładać farsz na środek i zaklejać brzegi, dokładnie by w gotowaniu się nie rozkleiły.

Smacznego!

 

Pierogi z grzybami i kapustą

Ekstrakt waniliowy

Zbliża się czas świątecznych szaleństw w kuchni i warto zadbać o przygotowanie niezbędnych dodatków. Niezbędny od pierwszego dnia od kiedy go odkryłam jest dla mnie ekstrakt waniliowy, z przepisu Dorotus za którą cytuję:

 

ekstrakt waniliowy

Składniki:
3 strąki wanilii
1 szklanka wódki
szklany słoiczek, butelka

Sposób wykonania:

Strąki wanilii przeciąć wzdłuż na pół, nie wyskrobywać nasionek! Umieścić w słoiczku. Nalać wódki, do całkowitego przykrycia strąków. Zamknąć butelkę, trzymać w chłodnym, ciemnym miejscu, co jakiś czas energicznie wstrząsając.

Już po tygodniu ekstrakt nabierze ciemniejszej barwy, jednak po dwóch miesiącach osiągnie pełny aromat i wtedy można go używać (mój już po miesiącu był bardzo aromatyczny, więc spokojnie można używać). Można przechowywać przez lata. Jeśli połowę ekstraktu zużyjecie, warto uzupełnić buteleczkę alkoholem i trochę poczekać, do wzmocnienia aromatu.

Polecam!