Tort Szwarcwaldzki

Ten tort przygotowałam na Urodziny mojego Taty. Na tę okazję powinien być wyjątkowo słodki i obficie „skropiony”. Do nasączenia z konieczności użyłam czystej wódki, ale dobry wiśniowy likier będzie na pewno lepszy. Do wykonania tortu potrzeba sporo bitej śmietany, ale kto z nas jej nie lubi? – jednym słowem tort wszystkim smakował i szczerze go polecam!

Tort Szwarcwaldzki
Składniki na biszkopt
6 jajek
25 dkg cukru
20 dkg mąki tortowej
5 łyżek kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
6 łyżki zimnej wody
szczypta soli

Masa śmietanowa:
1,2 l śmietany 30%  lub 36%
5 łyżek cukru pudru
5 łyżeczek żelatyny

Dodatkowo:
0,5 kg wiśni
100 g czystej wódki
1 tabliczka białej czekolady
1 tabliczka ciemnej czekolady

Tort Szwarcwaldzki
Sposób wykonania:
Białka ubić z dodatkiem soli. Nadal ubijając dodawać stopniowo wodę, cukier. Zmniejszyć obroty i dodawać po 1 żółtku. Odstawić mikser i delikatnie mieszając łyżką wsypywać po trochu mąkę wymieszaną z kakao i proszkiem do pieczenia. Ciasto wylać do tortownicy (28cm), wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 30 minut w temperaturze 160oC. Po wystudzeniu przekroić na trzy  krążki.
2 części wiśni wydrylować, jedną pozostawić w całości by nie barwiły górnej części tortu.
Żelatynę rozpuścić w 1/3 szklanki gorącej wody i ostudzić. Śmietanę ubić, pod koniec ubijania dodać cukier puder. Płynną, ale ostudzoną żelatynę po trochu dodawać do śmietany i delikatnie mieszać, można robotem na najniższych obrotach.
Krążki tortu mocno nasączyć alkoholem, przekładać masą śmietanową i drylowanymi wiśniami. Górę i boki starannie pokryć śmietaną, obsypać startą białą czekoladą, potem ciemną. Na górze ułożyć pozostałe wiśnie (niestety nie udało mi się zdobyć wiśni z ogonkami – jedna na otarcie łez 🙂
Smacznego!

Tort Szwarcwaldzki

Tort z jagodami i Pierwsze Urodziny Bloga!

Ten tort powinien zawitać na stole i blogu kilka dni temu z bardzo szczególnej okazji – mój blog Mniamuśne obchodził swoje pierwsze urodziny! Jednak tego dnia było to niemożliwe, więc  świętujemy i wspominamy początki i pierwszy wpis (7 lipca 2010) dzisiaj! Niesamowite, że to już rok mojego blogowego kucharzenia i fajnej zabawy w Waszym miłym towarzystwie 😉
Tort jest bardzo delikatny i pyszny. Warstwa z serka i galaretki przełamuje nie tylko biel, ale i słodycz śmietany, jest fajnym, orzeźwiającym akcentem. Bardzo polecam!

Tort z jagodami

Składniki na ciasto:
6 jajek
25 dkg cukru
25 dkg maki tortowej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki ekstraktu waniliowego
4 łyżki zimnej wody
szczypta soli

Masa różowa:
2 galaretki wiśniowe
0,5 kg serka homogenizowanego

Masa śmietanowa
0,8 l śmietany 30%  lub 36%
2 łyżki cukru pudru
4 łyżeczki żelatyny

2 szklanki umytych i osuszonych jagód

Sposób wykonania:
Białka ubić z dodatkiem soli. Nadal ubijając dodawać stopniowo 4 łyżki wody, cukier. Zmniejszyć obroty i dodawać po 1 żółtku oraz ekstrakt waniliowy. Odstawić mikser i delikatnie mieszając łyżką wsypywać po trochu mąkę z proszkiem do pieczenia. Ciasto wylać do tortownicy (28cm), wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 30 minut w temperaturze 160oC. Po wystudzeniu przekroić na trzy  krążki.
2 galaretki rozpuścić w jednej objętości wody i wystudzić, gdy zacznie lekko tężeć wymieszać z serkiem homogenizowanym.
Żelatynę rozpuścić w 1/3 szklanki gorącej wody i ostudzić. Śmietanę ubić, pod koniec ubijania dodać cukier puder. Płynną, ale ostudzoną żelatynę po trochu dodawać do śmietany i delikatnie mieszać, można robotem na najniższych obrotach.
Pierwszy krążek ułożyć na paterze i założyć obręcz tortownicy. Na ciasto wyłożyć różową masę z serka. Przykryć drugim krążkiem i wstawić na pół godziny do lodówki żeby masa steżała. Nastęnie usunąć obręcz i wyłożyć połowę masy śmietanowej, przykryć trzecim krążkiem i pozostała masą pokryć górę i boki tortu. Na wierzchu rozsypać jagody. Całość powinna postać przynajmniej 2 godziny w lodówce (warto dłużej).

Smacznego!

Tort z jagodami

Tort jak piłka

Kolejny Dzień Ojca podporządkowany futbolowi. „Merytorycznie” nawiązuje do tortu zeszłorocznego, a sposobem wykonania do Wiśniowej Gorki. Dla większej stabilności użyłam do wzmocnienia śmietany żelatynę. Tort się podobał i smakował. Trochę pracochłonny, ale myślę ze było warto 🙂

Tort jak piłka

Składniki na biszkopt:
4 jajka
20 dag  cukru
18 dag mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 łyżki wody
Składniki pozostałe:
pół kilograma serka homogenizowanego
1 cukier waniliowy
2 galaretki cytrynowe

0,6 litra śmietany kremówki
3 łyżeczki żelatyny

3 pokrojone morele
barwniki spożywcze

Sposób wykonania:

Białka ubić z dodatkiem soli na sztywno, dodać 4 łyżki wody, cukier  i dalej ubijać. Delikatnie wmieszać żółtka, a następnie stopniowo dosypywać mąkę z proszkiem. Wyłożyć ciasto do blaszki 33X25 cm i piec w temperaturze 160oC około 25 minut – do suchego patyczka.
Biszkopt przekroić na dwa placki (będą dosyć cienkie ale tak ma być). Z jednego wyciąć koło, wyłożyć nim miskę (aż do górnego brzegu). Drugi ułożyć na tacy.
Rozpuścić galaretki w  1 objętości wody i przestudzone zmieszać z serkiem homogenizowanym i pokrojonymi morelami. Powstałą masę wyłożyć na ciasto w misce, wyrównać, odstawić do lodówki.
Żelatynę rozpuścić w 1/2 szklanki gorącej wody i ostudzić. Śmietanę ubić, pod koniec ubijania dodać cukier puder. Płynną, ale ostudzoną żelatynę po trochu dodawać do śmietany i delikatnie mieszać, można robotem na najniższych obrotach. Odłożyć około 1 szklankę śmietany i zabarwic barwnikiem na zielono oraz około pół szklanki zabarwić na czerwono. Zieloną masę rozsmarować równo i cienko na biszkoptowym placku.
Kiedy masa na cieście w misce mocno stężeje, ostrożnie odwracając do góry dnem wyłożyć na „zielony” biszkopt. Posmarować „piłkę” śmietaną, wygładzić. Na koniec używając pędzelka(lub malutkiej szprycki) namalować łatki na piłce. Dobrze jeśli wyjdą zgrabniejsze niż moje 😉

Smacznego! 

Pavlova z truskawkami i białą czekoladą

Co może być lepszego w Dzień Dziecka, niż ogromna beza, tona śmietany, pierwsze gruntowe truskawki i biała czekolada? Wszystko to na nowiutkiej paterze za którą jeszcze raz pięknie dziękuję koleżankom i kolegom z referatu 😉 Myślę że żadnej reklamy moja truskawkowa Pavlova nie potrzebuje, nawet chyba nie muszę polecać, poleca się sama 😉


Pavlova z truskawkami i białą czekoladą

Składniki:
szklanka białek (z 8 jajek)
20dkg cukru pudru
1 łyżka stołowa mąki ziemniaczanej
1 łyżka stołowa soku z cytryny lub octu
szczypta soli

400ml śmietany 30%
2 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki żelatyny
1 biała czekolada

Sposób wykonania:
Białka ubić na sztywna pianę z dodatkiem soli, dodawać po trochu cukier puder zmieszany z mąką ziemniaczaną, na koniec ocet lub sok z cytryny stale ubijając. Pianę wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, kształtując na środku kształt koła. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170oC i od razu ustawić temperaturę na 140oC. W zależności od piekarnika piec 1,5 – 2 godziny. Kiedy góra się podsuszy, można przykryć folią aluminiową, aby się zanadto nie rumieniła. Pod koniec pieczenia folię usunąć, a bezę studzić w lekko uchylonym, wyłączonym piekarniku.
Żelatynę rozpuścić w 1/2 szklanki gorącej wody i ostudzić. Śmietanę ubić, pod koniec ubijania dodać cukier puder. Płynną, ale ostudzoną żelatynę po trochu dodawać do śmietany i delikatnie mieszać, można robotem na najniższych obrotach. Jeśli ktoś jest niechętny żelatynie 🙂 to można użyć zagęstnika. Upał sprawia, że śmietana potrzebuje ”wsparcia” 🙂 Śmietanę rozłożyć na bezie, obsypać  startą białą czekoladą i ozdobić truskawkami. Najlepiej podawać od razu 🙂

Smacznego! 

Pavlova z truskawkami i białą czekoladą

Malakoff

Kolejna tortowa propozycja z okazji dzisiejszego święta. Taki trochę tort nie tort, bo bez pieczenia. Można powiedzieć że to takie cytrusowo-migdałowe tiramisu. Smakuje obłędnie. Wygląda też chyba nienajgorzej prawda? Podejrzałam go u Dorotus (za którą cytuję), spodziewałam się że będzie pyszny, ale myślę że musicie sami spróbować. Robiłam w większej foremce, więc wszystkie sładniki powiększyłam o 1/3. Polecam, polecam, polecam 🙂

Malakoff

Składniki:
podłużne biszkopty na podwójne wyłożenie tortownicy – około 300g
4 duże żółtka
10 dag cukru pudru
10 dag miękkiego masła
150 g zmielonych migdałów
2 łyżki likieru pomarańczowego – Cointreau (użyłam Ekstraktu pomarańczowego)
300 ml śmietany kremówki, ubitej

Poncz:
świeżo wyciśnięty sok z jednej pomarańczy
świeżo wyciśnięty sok z jednej cytryny
50 ml likieru pomarańczowego – Cointreau (użyłam Ekstraktu pomarańczowego)

Żółtka utrzeć z cukrem pudrem na białą i puszystą masę. Stopniowo, po łyżeczce dodawać miękkie masło, cały czas miksując. Wlewać likier, stopniowo, miksując. Wsypać migdały, wymieszać. Do masy stopniowo dodawać ubitą wcześniej kremówkę, delikatnie mieszając, by masa się nie zważyła.

Tortownicę o średnicy 20 – 21 cm wyłożyć folią aluminiową (sam spód). Składniki na poncz wymieszać. Na dno formy ułożyć warstwę biszkoptów maczanych krótko w ponczu (nie powinny być jednak rozmoczone). Na nie wyłożyć połowę masy kremowej, następnie znów warstwę biszkoptów (nasączonych ponczem) i resztę masy. Tort można zakończyć również warstwą biszkoptów (ja tak jak Dorotus starłam kilka biszkoptów na tarce, dopiero przed podaniem).

Tort schłodzić przez 12 godzin, przed podaniem udekorować bitą śmietaną i płatkami migdałów (ja zamiast płatkami obsypałam boki również okruszkami z biszkoptów).

Smacznego!

 

Malakoff

 

Przepis jest moją propozycją do akcji:

Torcik książeczka

Pieczecie już coś fajnego dla Mamy? Ja dziś zaproponuję Wam torcik, który może nie ma wymyślnego środka, ale za to starałam się ozdobić za pomocą lukru plastycznego tworząć z niego zgrabną książeczkę – Mama cierpi na książkoobsesję;) .
To chyba było takie moje pierwsze poważniejsze  starcie z lukrem plastycznym. Do ideału mu może daleko, ale jestem z siebie zadowolona 🙂 Jeśli chodzi o jego (lukru) smak, to dla mnie jest niezjadliwy więc polecam raczej jako dekorację którą potem każdy zeskrobie ze swojego kawałka 😉
Wieczorem natomiast zabieram się za Malakoffa – 3macjie kciuki żeby jakoś wyszeł 🙂

Torcik książeczka

Składniki na biszkopt:
4 jajka
20dkg cukru
20 dkg mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 łyżki wody
szczypta soli

Krem:
2 jajka
20dkg cukru
kostka miękkiego masła
3 łyżki soku z cytryny
3 łyżki spirytusu

Sposób wykonania:
Białka ubić z solą na sztywną pianę, dodawać po trochu 4 łyżki zimnej wody i cukier nadal bujając. Na koniec dodawać na przemian po jednym żółtku i mąkę z proszkiem delikatnie mieszając łyżką. Piec około 25 minut w temperaturze 160oC (blaszka 23×23 cm).
Masło utrzeć na puszystą masę. Jajka wbić do blaszanej miski, dodać cukier i umieścić na garnku z gotującą wodą. Ubijać masę aż zgęstnieje, Nastepnie zdjąć z pary i wystudzić nadal ubijając.  Wystudzoną masę dodawaj po trochu do utartego masła i starannie połączyć. Na koniec dodać sok z cytryny i spirytus.
Wystudzony biszkopt przekroić na dwa cienkie placki, a następnie każdy placek przekroić na dwa prostokąty. Każdy z czterech uzyskanych w ten sposób prostokątów posmarować kremem, składając na „kształt książki”. Resztą kremu cienko posmarować boki.
Masę cieńko rozwałkować (najlepiej podsypywać ją cukrem pudrem) i wycinać z niej potrzebne kształty.

Smacznego!

 

Torcik książeczka

Przepis jest moją propozycją do akcji:

Tort Andaluzja

Początkowo, jak zobaczyłam go u Dorotus, to wystraszyłam się tego 2 dniowego przygotowywania, tony miseczek i zamieszania w kuchni. Postanowiłam jednak zrobić go na urodziny Mamy. Wyszedł smaczny i ciekawy, ale nie jest to cudo jakiego się spodziewałam. Może to dlatego, że nie przepadamy w domu za gorzką czekoladą? Jeśli ktoś ją lubi, to polecam ale Tortu Egipskiego to on nigdy nie przebije. Jeszcze jedno. Może się mylę, ale moim zdaniem jest troszkę mało kremu – ja zrobiłam więcej niż jest w przepisie. Przepis cytuję za Dorotus.

Tort Andaluzja

Składniki na 3 blaty:
10 białek
160 g zmielonych migdałów
160 g cukru pudru
125 g drobnego cukru do wypieków
37 g kakao

Trzy formy tortownice o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), boki wysmarować masłem. Jeśli nie posiadacie tylu tortownic, można podzielić powyższe składniki na 3 części i przygotować każdy blat osobno. Surowe ciasto może również czekać na upieczenie poprzedniego. Migdały wymieszać z cukrem pudrem i kakao, przesiać.
Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając powoli i stopniowo drobny cukier (łyżka po łyżce). Ubite w ten sposób białka delikatnie wymieszać z przesianymi suchymi składnikami, do połączenia.
Gotowe ciasto rozdzielić równo między 3 tortownice, wyrównać.
Piec w temperaturze 200ºC przez około 15 – 17 minut do tzw. suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika, ostudzić. Ciasto z pewnością trochę opadnie, ale tak ma być, nie ma to wpływu na wygląd tortu.

Składniki na masę cytrynową:

2 cytryny
70 g drobnego cukru do wypieków
40 g masła
2 żółtka
1 jajko
6 g żelatyny
75 g śmietany kremówki (30%) ubitej na sztywną masę

Z cytryny otrzeć skórkę (bez bialego albedo) i wycisnąć sok.

Do szklanej miseczki wlać sok z cytryny + otartą skórkę, cukier, masło, żółtka, jajko. Miseczkę ustawić nad garnkiem z parującą wodą (miseczka nie może dotykać wrzącej wody), czyli przygotować tzw. kąpiel wodną. Składniki w miseczce ubijać delikatnie (końcówką do ubijania białek), aż masa zgęstnieje. Wsypać żelatynę. Szybko wymieszać, by się rozpuściła i połączyła z masą cytrynową. Ostudzić, przykryć folią spożywczą (folia powinna dotykać kremu), włożyć do lodówki do całkowitego stężenia.

Kolejnego dnia (bezpośrednio przed wykonaniem tortu → patrz niżej) wyjąć krem z lodówki (jeśli jest bardzo ścisły, zmiksować – ja to zrobiłam blenderem). Połączyć przy pomocy miksera z ubitą już śmietaną. Krem będzie się nadawał od razu do przekładania.

Składniki na masę czekoladową:
250 g gorzkiej czekolady (zawartość kakao około 60%)
100 g śmietany kremówki (30%)
80 g masła, w temperaturze pokojowej
100 g śmietany kremówki (30%) ubitej na sztywną masę

Czekoladę posiekać, włożyć do rondelka. Zagotować kremowkę, nie doprowadzając jej do wrzenia (100 g) i wylać na czekoladę. Odczekać 30 sekund i dokładnie wymieszać. Powinna powstać gładka, czekoladowa masa. Jeżeli tak się nie stanie, można dodać trochę więcej gorącej kremówki lub delikatnie podgrzać całość. Odstawić do lodówki, żeby masa zgęstniała.

Z gotowej i chłodnej masy odjąć 250 g (resztę zachować). Podgrzać w kąpieli wodnej (krem nie może być zbyt gorący, a co za tym idzie, lejący się). Masło zmiksować na puszystą masę. Dodać podgrzaną masę czekoladową i zmiksować tak, żeby powstał puszysty krem. Na końcu dodać ubitą kremówkę. Wymieszać.

Wykonanie tortu:
Przygotować paterę. Położyć na niej pierwszy migdałowy blat. Wokół niego zamknąć obręcz tortownicy, w której go piekliśmy (ja tego nie zrobiłam, ponieważ placki skurczyły się po wystudzeniu na tyle, że nie miało to sensu). Na blat wyłożyć masę czekoladową, przykryć drugim migdałowym blatem. Wyłożyć masę cytrynową, przykryć ostatnim blatem migdałowym. Włozyć do lodówki na 1 godzinę.

Podgrzać w kąpieli wodnej pozostałą część kremu czekoladowego, który pozostał z wykonania masy czekoladowej. Posmarować nim wierzch schłodzonego tortu. Włożyć do lodówki na kilka godzin lub na całą noc.

Kolejnego dnia tort odpiąć z obręczy,wierzch i boki oblać polewą czekoladową, schłodzić.

Polewa czekoladowa:

200 ml mleka
200 g czekolady (70%)
30 g cukru
30 g masła

Posiekaną czekoladę zalać zagotowanym mlekiem (musi być bardzo gorące), dodać cukier i masło. Delikatnie mieszać do powstania błyszczącej, gładkiej masy. Do mleka można dodać startą skórkę z cytryny, albo laskę wanilii.

Tort powinien być przechowywany w lodówce. Przed podaniem powinien być wyjęty z lodówki przynajmniej godzinę wcześniej, wtedy rozpływa się w ustach.

Smacznego !

 

Tort Andaluzja

Tort Egipski

Spóźniony tort na spóźnione urodziny. Wypatrzony dawno u Dorotki i Majanki 🙂 Otrzymał tyle pochwał i wygląda tak zachęcająco, że musiał się pojawić 🙂 Problemem była tylko jego pracochłonność, trudna do pogodzenia z moją niemocą :), ale co tam – dałam radę. Już pierwsza porcja wszystko wynagrodziła, a uznanie współbiesiadników dopełniło satysfakcji. Zmniejszyłam nieco ilość cukru w kremach, poza tym przepis jest doskonały! Powtórzę za wszystkimi: lekki, pyszny, delikatny. Polecam!

Tort egipski

Składniki na ciasto:
2 białka
2 łyżki cukru
pół łyżki mąki pszennej
40 g zmielonych orzechów laskowych

Białka ubić na sztywno, dodać cukier i dalej ubijać. Powoli, wsypać mąkę i orzechy, delikatnie wymieszać. Ciasto wlać do wyłożonej papierem tortownicy o średnicy 20 cm (nie mniejszej, tort będzie wysoki). Piec około 15 minut (sprawdzić patyczkiem) w temperaturze 170ºC.

Według tego przepisu należy upiec 3 takie same blaty, jeden po drugim, ostudzić.

Składniki na masę budyniowo-maślaną:
10 żółtek
10 łyżek cukru
5,5 łyżek mąki pszennej
2 opakowania cukru waniliowego (po 16 g każde)
340 ml mleka
170 g masła

W garnuszku zmiksować żółtka, cukier, mąkę, mleko, zagotować, mieszając, do zgęstnienia. Ostudzić (najlepiej przykrywając folią, by nie utworzył się kożuch). Masło utrzeć na puszystą masę. Miksować powoli, stopniowo dodając chłodny budyń.

Składniki na masę z bitej śmietany:
340 g śmietany kremówki
200 g + 2 łyżki cukru
120 g podpieczonych orzechów laskowych, posiekanych

Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając 2 łyżki cukru.
Orzechy podpiec do zrumienienia, posiekać na małe kawałki.
Cukier (200 g) rozpuścić na patelni lub w garnuszku, poczekać, aż zrobi się karmel. Działając bardzo szybko wylać karmel na papier do pieczenia, rozsmarować. Jak stwardnieje, połamać na nieduże kawałki (np. wałkiem), uważając, by nie rozdrobnić karmelu na proszek.

Ubitą śmietanę wymieszać z orzechami i karmelem.

Sposób wykonania:

Na paterze ułożyć 1 blat, na niego część masy budyniowej, na nią cześć ubitej śmietany. Następnie kolejny blat … itd., kończąc na bitej śmietanie. Trochę masy budyniowej zostawić do posmarowania boków tortu.  Schłodzić.

Smacznego!

Tort truskawkowy ze śmietaną

Taki tort (z lekkimi modyfikacjami) od ładnych paru lat 🙂 piekę między Bożym Narodzeniem, a Trzema Królami na bardzo szczególne Urodziny  🙂 Tort jest oczekiwany, choć efekt bywa czasem niespodzianką. Za to zawsze smakuje  🙂
Ponieważ śmietana z rozmrożonymi truskawkami wymaga wzmocnienia, zwykle dodawałam żelatyny, w tym roku postanowiłam spróbować Śmietanfixu i okazało się że efekt był bardzo dobry. Masa wyszła lekka, ale stabilna. Truskawki, choć mrożone to w środku zimy sprawiają, że tort jest jak wspomnienie lata  🙂 Polecam!

Tort truskawkowy

Składniki – biszkopt:
6 jajek
25 dkg cukru
25 dkg maki tortowej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki ekstraktu waniliowego
4 łyżki zimnej wody
szczypta soli

Składniki – masa do przełożenia tortu:
1,5 litra śmietany 36%
2 woreczki mrożonych truskawek (wcześniej rozmrozić)
cukier puder  – do smaku (ja dałam 4 łyżki)
6 torebek zagęstnika Śmietanfixu

dodatkowo : biała czekolada – zetrzeć na drobnej tarce,

Sposób wykonania:
Biszkopt najlepiej upiec poprzedniego dnia, wtedy łatwiej go pokroić na cieńsze krążki. Białka ubić z dodatkiem soli. Nadal ubijając dodawać stopniowo 4 łyżki wody, cukier. Zmniejszyć obroty i dodawać po 1 żółtku oraz ekstrakt waniliowy. Odstawić mikser i delikatnie mieszając łyżką wsypywać po trochu mąkę z proszkiem do pieczenia.
Ciasto wyłożyć do foremki o średnicy 28 cm (smarujemy i wysypujemy bułką tylko dno). Piec około 30 minut w temperaturze 160oC.

Rozmrożone truskawki zmiksować. Śmietanę ubijać krótko na wolnych obrotach, wsypać stopniowo cukier puder i  zagęstniki, zwiększyć obroty i ubijać na sztywno. Odłożyć około 2 dwie szklanki. Do reszty dodać truskawki i delikatnie wymieszać.

Biszkopt pokroić na 4 krążki. Jeden dla fantazji nieco okroiłam (zmniejszyłam średnicę o 4cm). Wszystkie krążki smarować masą truskawkową i składać. Na górę położyć mniejszy krążek. Całość starannie pokryć odłożoną bitą śmietaną i obsypać startą czekoladą – na górę warto sypnąć grubszą warstwę. Dowolnie udekorować.

Smacznego!

 

Tort Kibica

mundial

Tort powstał całkiem nie dawno, bo zrobiłam go z okazji Dnia Ojca. Mundialowy klimat to chyba najepszy czas na opublikowanie tego przepisu. Sam tort w wykonaniu jest łatwy, ale wiele czasu i serca trzeba włożyć w jego ozdabianie. Przepis, na biszkopt pochodzi od Dorotki. Kwestię kremu, rozegrałam szybką piłką –  wyjątkowo sprawdzi się tutaj gotowy krem w 5 minut. Później już tylko zabawa w zdobienie

Składniki na biszkopt (wg dorotus76):
3 jajka
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
6 łyżek cukru
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Składniki na krem:
Krem do tortów o smaku ajerkoniakowym
1 szklanka zimnego mleka
1/2 szklanki wódki (jeżeli tort jest przeznaczony dla nieletniego kibica zastąpić wódkę mlekiem)
100 g masła

oraz
2 zielone agrestowe galaretki

a także produkty do zdobienia:
1 paczka białych pianek marshmalows
2 łyżki lukru plastycznego
4 opakowania zielonego lukru
1 dekroacja cukiernicza – piłka do nogi (kupiłam swoją na allegro, kosztowała ok. 3 zł)
1 biały pisak lukrowy
odrobina kokosu

Sposób wykonania:
Zacząć należy od tego co najistotniejsze – czyli od bramek. Ponieważ potrzebują dość dużo czasu, żeby stwardnieć. Z białego lukru plastycznego uformować dwa wałeczki i zrobić z nich bramki. Bramki powinny być na tyle długie, by potem głęboko osadzić je w torcie.

Z białek ubić pianę,  dodać cukier i żółtka. Dodać mąkę proszek i delikatnie wymieszać. Piec w temperaturze 180oC przez około 35 – 45 minut (sprawdzać patyczkiem). Ja piekłam w foremce  o rozmiarach 28x24cm.  Po wystudzeniu biszkopt wyjąć z formy i przekroić wzdłuż na 2 równe cześci.

Formę w której pieczony był biszkopt wyłożyć folią spożywczą. Galaretkę rozpuścić, wlać do formy, mocno schłodzić.

Krem zmiksować z mlekiem i masłem, dodać wódkę. Przyrządzonym kremem, posmarować pierwszy biszkopt. Na krem wyłożyć schłodzony plaster zielonej galaretki. Przełożyć kolejną warstą kremu. Przykryć drugim biszkoptem.

Brzegi tortu posmarować kremem. Pianki marshmallow przekrawać na pół, i oblepiać nimi brzegi tortu. Zielony lukier rozgrzać w kąpieli wodnej i zalewać nim wierzchnią warstwę ciasta. Na brzegach leciutko obsypać kokosem. Gdy lukier przestygnie, białym mazakiem narysować odpowiednie linie. Na końcu zamontować bramki i piłkę.

Smacznego!

mundial